Decyduj i płać – krótka historia hostingu dla podkastów

Co to jest hosting?

Hosting[1] to usługa polegająca na udostępnieniu miejsca na dysku komputera z dostępem do internetu. Teoretycznie można udostępnić foldery ze swojego  komputera instalując bezpłatne oprogramowanie serwera. Do naszego komputera prowadzi jednak dość wąskie gardło gałązki internetowej. Moc obliczeniowa naszego procesora i pojemność pamięci RAM będzie dzielona na wszystkich połączonych użytkowników. Chyba wystarczy wad takiego rozwiązania, ale dorzucę jeszcze możliwość zaniku połączenia internetowego, czy czas kiedy nasz komputer jest wyłączony. Serwery to komputery umieszczone w miejscach specjalnie do tego przystosowanych, działające prawie non-stop, wyposażone w szybkie i szerokie łącza internetowe, oraz zapewniające stabilną pracę i małą awaryjność a także częste tworzenie kopii zapasowych.

Początek podkastingu to rok 2004, gdy popularne były blogi i wszelkiego rodzaju strony tekstowe. Dla przypomnienia: YouTube debiutowało w połowie 2005 roku[2]. Termin “podkasting” w początkowej fazie obejmował swoim znaczeniem publikację plików audio i wideo z zastosowaniem technologii RSS. Dziś o podkastingu mówi się głównie w odniesieniu do produkcji audio.

Do czego hosting w podkastingu?

Hosting w przypadku podkastingu potrzebny jest do przechowywania dwóch rodzajów plików. Plików dźwiękowych w formacie mp3, które zawierają nasze audycje i pliku RSS zawierającym informacje o naszym kanale podkastu w formacie xml.

Hosting RSS

Na początku nie było żadnego pomysłu na to jak tworzyć kanał RSS podkastu. A właściwie był tylko jeden. Notatnik i pisanie kodu, w końcu przecież to informatyk wymyślił RSS 😉 Jeszcze w 2004 roku, gdy słowo podkasting pusto brzmiało, Libsyn[3] zaproponował hosting dla podkastów dopełniając usługę o tworzenie RSS. Przy pomocy prostego interfejsu o wiele przyjemniej i szybciej można opublikować nowy kanał podkastu i dodawać kolejne odcinki. Podkastowy “boom” nie nastąpił, tworzeniem podkastów zajęli się głównie zapaleńcy – amatorzy, którzy poszukiwali najtańszych rozwiązań, a Libsyn od samego początku jest płatny i jak na polskie warunki dość drogi.

Bezpłatnych rozwiązań było bardzo mało, w dodatku niezbyt stabilne. Pojawiały się i znikały. Nikt nie chciał się reklamować w podkastach a tym samym nie było jak utrzymać serwisów. Dość nonszalanckie traktowanie praw autorskich przez podkasterów w tamtym czasie też stanowiło przeszkodę. Utrzymywać serwis to jeszcze nie są wielkie koszty, ale odpowiadać przed sądem za treści publikowane przez podkasterów to już duży problem.

Liderzy hostingu dla podkastów

Tak czy inaczej kolejny ważny dostawca usług dla podkasterów pojawił się dopiero w 2010 roku – Spreaker[4]. Dziś oferuje za darmo hosting do 5 godzin i wiele dodatków bardzo pomocnych w tworzeniu podkastów. Po 2014 roku liczba dostawców, dzięki olbrzymiej fali zainteresowania podkastingiem (Podkast “Serial”[5]) znacznie się zwiększyła. Do poważnych graczy dołączył SounCloud[6] proponując podkasterom swoje usługi. Pojawiły się “zamknięte” usługi takie jak Mixcloud[7]. Tylko, że podkastingu nie da się już zamknąć w jednym serwisie. To co stało się z podkastami wideo, czyli zmonopolizowanie rynku przez YouTube, w przypadku podkastów audio będzie teraz bardzo trudne, a być może nikomu się nie uda. Podkasterzy wideo cieszą się bardzo sprawnym systemem YouTube, który nie dość, że dostarcza bezpłatny hosting “ciężkich” przecież plików wideo, to oferuje znakomite statystyki oraz możliwość zarabiania na reklamach, które “same” pojawiają się w filmach. To wszystko jednak opłacone jest kosztem niezależności. Aby subskrybować kanał podkastów wideo na YouTube trzeba założyć tam konto i “płacić” oglądaniem reklam lub płacić dosłownie korzystając z usługi YouTube Red[8], dopiero wtedy jest możliwe pobranie pliku wideo. W przypadku podkastów audio pobranie pliku nie jest problemem. Zdecydowana większość podkasterów podaje linka do jego pobrania, a warunkiem poprawnego funkcjonowania kanału jest umieszczenie w RSS linku do pliku mp3 w tagu <enclousure>

Do podkastowania potrzebujesz miejsca na pliki (w formacie mp3) i kanału RSS, który jest też plikiem (w formacie xml). Do przechowywania plików mp3 może służyć taki sam hosting jak w przypadku bloga. Do stworzenia pliku RSS potrzebna jest jednak wiedza jak go pisać, albo generator RSS, do jego przechowywania nie potrzeba wiele miejsca, bo to plik tekstowy. Do niedawna bardzo dobrze funkcjonował program do generowania RSS – RSS builder[9]. Dzięki niemu można  było w przyjaznym interfejsie opisać kanał i kolejne odcinki podkastu i zapisać do pliku RSS z rozszerzeniem xml. Program nie był aktualizowany od 2016 roku. Oprócz tego programu nie znalazłem propozycji godnych uwagi. Jedynie moje.podkasty.info[10] oferuje tworzenie i przechowywanie on-line samych plików RSS (bez hostingu plików mp3), niestety oba rozwiązania z tą samą wadą. Nie zawierają one najnowszych możliwości, które iTunes[11] dołączył do specyfikacji podkastowych tagów w wersji iOs 11[12]. Oba rozwiązania bezpłatne i może dlatego nie są rozwijane.

Po co jednak tworzyć RSS samemu i szukać hostingu do samego RSS? Przecież i Spreaker, i Soundcloud, i Libsyn oferują taki generator i hosting w pakiecie. Może jestem marzycielem, albo zbyt naiwny, ale ciągle liczę na wspólną platformę podobną do YouTube dla podkastów audio. Wtedy przeniesienie wypracowanych latami subskrypcji może być łatwiejsze i pozbawione strat. Co można stracić? W przypadku podkastów bardzo wiele – słuchaczy. Oczywiście można ich namówić na zasubskrybowanie nowego kanału RSS, bo przy zmianie hostingu np. ze Spreakera na SoundCloud lub odwrotnie nie zabierzesz swojego adresu RSS wygenerowanego w tych serwisach. Nie wszyscy słuchacze zorientują się od razu, nie zachowasz ciągłości statystyk jeśli opierasz się wyłącznie na systemie oferowanym w pakiecie. Jeśli na dynamicznym rynku usług dla podkasterów pojawi się nowa, rewelacyjna usługa nie obejdzie się bez poważnych zawirowań.

Jak zachować niezależność

i swobodnie korzystać z nowych lepszych usług oferowanych podkasterom? Dzieląc RSS na dwa, źródłowy i publiczny. Oddzielając RSS publiczny od źródłowego w każdej chwili możesz niezauważalnie dla słuchaczy skorzystać z lepszego hostingu na pliki mp3. RSS źródłowy zawiera wszystkie dane podkastu tworzone w dowolnym generatorze (Spreaker, Soundcloud, Libsyn) jednak go nie publikujemy. Część słuchaczy korzystających ze stron czytników tych serwisów powinna dostać jasną informację który RSS subskrybować. Słuchaczy można dokładnie poinformować jaki jest adres publicznego RSS. Jeśli to publiczny, a nie źródłowy RSS znajdzie się na stronie podkastu i w jego opisie nikt nie będzie miał wątpliwości. RSS publiczny posiada adres niezależny od obecnego dostawcy hostingu i generowany jest na przykład przez bardzo popularny wśród anglojęzycznych podkasterów Feedburner

Po co płacić?

Rośnie liczba słuchaczy, rośnie też liczba bajtów przesyłanych w internecie. Zwykły hosting dla plików oferuje około 30 jednoczesnych połączeń. To znaczy, że jednocześnie pobierać jeden plik może maksymalnie 30 osób. Pozostałe nie dostaną pliku. W przypadku pliku tekstowego, czyli na przykład wpisu na blogu jego przesyłanie zajmuje kilka milisekund. W przypadku plików mp3 to już kilka do kilkudziesięciu minut. Problem dotyczy na razie nielicznej grupki najbardziej popularnych podkastów, ale już jest zauważalny. Problem dostrzegli już dawno podkasterzy publikujący w języku angielskim. W Polsce zwrócił na niego uwagę ostatnio Marek Jankowski z podkastu “Mała Wielka Firma”. Na szczęście rynek usług hostingowych nie zna granic. Spreaker, Libsyn, SoundCloud dostępne są również w Polsce, a obsługując setki, tysiące podkastów problem transferu danych, streamingu podkastów jest im z pewnością bardzo dobrze znany, znają metody dostarczania treści tak by nie było kłopotów z ich pobieraniem nawet jeśli wiele osób jednocześnie chce do nich dotrzeć.

Przyszłość hostingu podkastów

Google to potęga. Stąd moje marzenie, żeby platformą podkastową zainteresowała się właśnie ta firma. Nawet najlepsze rozwiązania bez siły technologicznej mają trudną drogę do sukcesu. najnowsze informacje o zakupach, na jakich ostatnio był Google budzą optymizm[13]. Również inwestycja w czytnik podkastów w ramach Google Music[14] jest pokrzepiająca. Jak zwykle w takich wypadkach konkurencja robi swoje. Apple, która przyczyniła się w głównej mierze do rozwoju podkastingu trochę przespała temat. Przez ponad 10 lat nic nowego nie zaoferowała podkasterom i słuchaczom, a ostatnie zmiany w iOs 11, nowe tagi i udostępnione statystyki świadczą o tym, że “czują na plecach” oddech Google. Wysyp usług, hostingów dedykowanych podkastom, reklamodawcy, coraz więcej słuchaczy i podkasterów to fala, która płynie do nas z zachodu i nie da się powstrzymać.

Bądź na to przygotowany w 2018 roku.


[2] YouTube – https://pl.wikipedia.org/wiki/YouTube

[3] Libsyn – https://www.libsyn.com/about/

[4] Spreaker – https://www.spreaker.com/about

[5] Podkast “Serial” – https://en.wikipedia.org/wiki/Serial_(podcast)

[6] SoundCloud – http://soundcloud.com 

[7] MixCloud http://mixcloud.com 

[8] YouTube Red – https://www.youtube.com/red?hl=pl&gl=PL

[9] RSS builder, aplikacja – https://sourceforge.net/projects/rss-builder/ 

[10] moje.podkasty.info – http://moje.podkasty.info 

[11] Podcasts on iTunes – http://news.bbc.co.uk/2/hi/technology/4631051.stm 

[12] Nowe tagi w iTunes – https://youtu.be/38DOyHv-VI8 

[13] Google kupiło platformę do podkastingu 60db https://edgylabs.com/how-google-is-competing-with-itunes-podcasts