in Recordery, Testy

Podczas poszukiwań sprzętu, który spełniałby moje subiektywne wymagania podkasterskie trafiłem na nowego Zooma. A nawet kilka nowych modeli. Zoom F-1 wydawał się spełniać wszystkie moje potrzeby. Jest nieduży, poręczny interfejs przejrzysty, funkcje wystarczające, a nawet więcej. Możliwość dokupienia głowicy EXH-6 przez którą można podłączać mikrofony przewodami XLR (bez zasilania phantom), jednym słowem dokładnie to czego szukam.

Nie mogłem się doczekać kiedy będę mógł go przetestować i okazja nadarzyła się już chwilę po zakupie. W studiu jako interfejs do komputera, czyli karta dźwiękowa. Sprawdził się znakomicie ale natknąłem się na drobny problem, z którym do dziś, po wielu testach sobie nie poradziłem. Potrzebowałem wykonać monofoniczne nagranie przez jeden mikrofon dynamiczny przez  XLR. Nagrywa się jedna ścieżka, co w przypadku nagrania nie stanowi żadnego problemu. W każdym programie do obróbki można spokojnie zamienić ścieżkę jednego kanału na nagranie monofoniczne. No ale ostatnio coraz częściej nadaję audycje na żywo. Znalazłem rozwiązanie zastępcze. Mogę nagrywać na dwa mikrofony jednocześnie podczas nadawania na żywo. To jednak trochę obejście tematu. Również  w odsłuchu w słuchawkach słychać tylko jeden kanał. To można również ominąć stosując przejściówkę stereo – mono w wyjściu słuchawkowym.

To małe urządzenie jest bardzo solidnie wykonane, z elementami metalowymi w miejscach, w których jest narażone na większe siły zewnętrzne, co widać chyba dość wyraźnie na zdjęciach. Z pewnością bardzo wygodne podczas nagrywania wideo z podpiętym mikrofonem krawatowym. Przetestowałem tę opcję. Jakość nagrania jest znakomita. Obrócenie głowy o 90 stopni w lewo lub w prawo powoduje oczywiście znaczne ściszenie sygnału, no ale tak jest z każdym mikrofonem tego typu i to chyba nie do przeskoczenia małymi kosztami.

Bardzo przyjazna obsługa, tylko kilka niezbędnych przycisków w panelu przednim. Wyświetlacz też bardzo dobry, czytelny w dużym słońcu nawet gdy jest wygaszony, tak jak w innych urządzeniach Zoom.

Zdziwiła mnie pewna niekonsekwencja w urządzeniu. Czasem jak podłączałem oryginalny mikrofon krawatowy nagrywał się sygnał mono, a czasem tylko jeden kanał. Błąd systemowy?

Rewelacyjna opcja zastosowana w nowszych Zoomach to wymienne głowice. Jest ich trochę już, a może pojawią się następne.

https://www.solidstatesound.co.uk/zoomh5.htm

Funkcja limitera, której mi tak brakowało w Zoom h5 w Zoom F-1 działa znacznie lepiej, i ma swój przycisk na przednim panelu, ale ma skutki uboczne – szumy, więc w sumie wygodniej z niej nie korzystać.

Do podłączonego mikrofonu krawatowego zamiast pokrętła, jednym przyciskiem możemy ustawić kilka poziomów głośności nagrywania. Lo-, Lo, Mid-, Mid, Mid+, Hi-, Hi, Hi+, Hi++ lub AUTO.

Więcej zdjęć można znaleźć w galerii.

Jeśli masz pytania to pisz w komentarzu, postaram się odpowiedzieć.